Podstawa prawna
Kierownictwo w Domu Pomocy Społecznej
O grupie
Galeria zdjęć‡ grupy
O nas w mediach
Dom Pomocy Społecznej w Szczytnie
Filia Domu Pomocy w Spychowie


Sprytna Madzia

26.07.2016 13:33:58


 

 

 

 

 

 

 

 

 

Sprytna Madzia na jagody wybrać dziś się chciała.

Cóż, las ciemny i ogromny – sama iść się bała.

Żeby raźniej i weselej było w ciemnym lesie

Władzia wzięła, Władzio młody, kobiałkę poniesie.

Na rowerach pojechali, żeby szybciej było,

bo na niebie czarnych chmur się więcej pojawiło.

Kiedy jagód nazbierali i odpocząć chcieli,

Wiatr chuligan ciepłym deszczem hojnie ich obdzielił.

Uciekali co sił w nogach, by zdążyć przed burzą,

Lecz Władziowi, pechowcowi rower wpadł w kałużę.

Jakąż była nasza Madzia zadziwioną wielce,

Kiedy Władzio śpiesznie podał jej kobiałkę w ręce

I natychmiast kazał jechać do domu bez niego.

A deszcz szalał, a wiatr hulał złowrogo szaleńcze.

I cóż począć miała Madzia, ostać z Władziem w lesie?

I narazić się na burzę która ciemność niesie?

Popędziła nasza Madzia na rowerze bystro.

Cud że jagód nie zgubiła tak jechała szybko.

I choć zmokła co do nitki, do dom powróciła

z jagódkami w kobiałeczce za Władziem tęskniła.

A tym czasem Władzio w lesie na ramionach rower niesie

Przemoczony, zmarnowany, blady, chudy i zmachany.

Jakiś taki i owaki, bo mu rower całą drogę nieźle daje się we znaki.

Stęka, dyszy, wzdycha, sapie, jagody przeklina,

chociaż miłe ich zbieranie z Madzią przypomina.

I choć droga w ciemnym lesie długa dosyć była,

W końcu jednak i Władeczka do domu doprowadziła.

Jakież było miłe Władzia zaskoczenie, gdy w progu domostwa

Madzia gar jagodowych pierogów Władziowi wyniosła.

Morał tej powiastki taki się nasuwa:

Nieważna przygoda, nieważne jagód zbieranie.

Ważne za to do stołu wspólne zasiadanie.

 

msz.

 

 
 

 

 
 

 

 

 

 

© Oprogramowanie Meteoryt